|
Rodzaje pierdolenia w autobusach
|
znalezione gdzieś na wuwuwu przez kumpla i wrzucone na forum roku studenckiego, szukajka nie znalazła mi tego:
Sekundy, minuty, godziny. W komunikacji miejskiej mijają albo niezwykle szybko, albo ciągnął się niczym makaron w Spaghetti którego kurwa nie znoszę. W autobusach spędziłem już lata, trochę mniej w tramwajach. Znam linie pojebane, linie dziwne, linie wiecznie spóźnione, linie podczas których zawsze coś musi się spierdolić czy choćby linie w których zawsze jebie i są menele. To uroki miasta i życia bez prawa jazdy.
Jednak to nie same linie tworzą klimat ale ludzi którzy nimi jeżdżą. No bo czymże byłby chujowy autobus gdyby nie jeździli nim chujowi ludzie ? Po prostu autobusem.
Podczas mych licznych podróży do obozu zagłady zwanego Uczelnią Wyższą, mam niewątpliwie skurwiałą przyjemność słuchać rozmów ludzi których nie znam, nie chce znać i którymi gardzę. Mimo to, ich dialog jest dla mnie słyszalny, ich pierdolenie otacza mnie czy tego chcę czy też nie. Nie jest to jednak byle jakie pierdolenie! O nie! To pierdolenie wybitne! Dzielę je na kilka typów, do każdego dodałem też przykład:
Pierdolenie klasyczne – to takie gdzie rozmówcy mówią na temat tak chujowy i nudny, że odechciewa się żyć. Taką rozmową będzie gadka o tym jak to któryś z rozmówców był ostatnio u babci i jadł kluski z sosem. To pierdolenie jest o tyle nie groźne, że można się przy nim łatwo wyłączyć. Jest po prostu tłem. Ciekawsze jest już słuchanie pracy silnika.
- Rozmawiałem wczoraj z wujkiem Krzysiem, kupił w końcu ten nowy samochód, bardzo ładnie jeździ.
- A jaki ma kolor ?
- Zielony.
- To ładny.
Pierdolenie o Szopenie – to pierdolenie gdzie jeden z rozmówców mówi na jakiś temat o którym nie ma bladego pojęcia. Gdy słucham jak ktoś opowiada jakimś serialu w TV i chwali się wiedza, nie znając podstawowych faktów i myląc pojęcia, mam ochotę urwać sobie uszy i zrobić fotkę niczym jebany Van Gogh.
- […] I ten koleś w tym serialu, to wiesz, on grał w innym filmie jeszcze takim o kosmitach, no, i on w tym sezonie ucieka z więzienia bo pomaga mu brat i oni tam czasem zabijają kogoś bo tam też jest morderca z nimi taki fajny bez ręki… […]
Pierdolenie Ekstremalne – To pierdolenie podobne do powyższego, lecz tutaj obydwu lub więcej rozmówców nie ma zielonego pojęcia o tym co mówi. Po prostu pierdolą co to usłyszeli.
- I ten komputer może policzyć wszystko co tylko chcesz! Ma mego moc!
- Wiem wiem, gdzieś kiedyś czytałem że on może robić kawę i jeszcze tańczyć polkę!
- Tak, tez o tym czytałem!
Pierdolenie filozoficzne – To oczywiście rozmowy o Bogu, moralności, religii, etyce itp. Najczęściej jednak jest to robione w sposób urągający ludzkiej inteligencji. Zerowa wiedza z zakresu filozofii czy psychologii, sprawia że to tak naprawdę wymiana chujowych poglądów których de facto nikt nie przestrzega tylko wymyśla na bieżąco. Zal pe el razy kurwa da.
- Ale pomysł, gdyby Bóg istniał, pozwalałbym na to zło które rozgrywa się na świecie ? Na wojny ? Na ludobójstwa ? Na aborcję ?
- Tak, masz rację. Czy jednak grzechem jest podważać istnienie Boga w kontekście jego działalności w świecie ludzi ?
Pierdolenie fantastyczne – To dialog ludzi o czymś, co dla normalnego człowieka nie istnieje jak choćby duchy. Rozmowy o zjawiskach paranormalnych, zjawach, dziwnych przypadkach. Normalnie Strefa Mroku na żywca.
- Podobno latały talerze i szafki same się otwierały. A potem otworzył się Vortex i coś wciągnęło jego ciocię do innego wymiaru!
- Niesamowite! Widziałem to na Diskawery!
Pierdolenie typu Time Killer – To specyficzne pierdolenie lecz częste. Jeden z rozmówców wyraźnie nie chce gadać z drugim ale kultura wymaga żeby to robić. To częsty przypadek spotkania nie lubianego kolegi z szkoły, który oczywiście musiał podejść i zacząć ssać o byle gównie. Wtedy też wypytujemy się o cokolwiek, zadajemy banalne pytania oby tylko ciągnąć rozmowę. Nic z niej nie zapamiętujemy i modlimy się tylko aby dojechać do swojego przystanku. Gorzej jeżeli nasz rozmówca też na nim wysiada.
- Aha.. no a teraz co robisz ?
- Uczę się.
- Mhhm.. no.. a tak w ogóle to co, praca, studia czy jak ?
- No trochę pracuje, ale w szkole mam teraz sesje więc ciężko z czasem..
- Aha.. a sesja jak idzie ?
Pierdolenie Luksusowe – to pierdolenie opisujące jaki to mówiący jest zajebisty. Ego zdaje się zgniatać jego malutki mózg i wpływać na zerową i tak już potencję. To młodzi biznesmeni którzy drą mordy do komórek że musza podpisać umowę na 20 tysięcy. Gdy opuszczą autobus znów są nikim i wracają do domu gdzie czeka na nich stara z ogórkową.
- I ja mu wiesz, że co on, że kim on jest ? Mój projekt, więc moja decyzja! Nie będzie mi taki lamus ze wsi mówił co ja mogę w firmie robić a czego nie! No to mu powiedziałem! A co!
Pierdolenie Inteligenckie – To rzadko spotykany typ jebania o gównie z użyciem trudnych, rzadkich i (powszechnie uważanych za inteligentne) słów. Wbrew pozorom nie rozmawia tak profesura, ale zajebiści studenciaki, którzy będąc na UW czują się na tyle fajni, że ich własne kutasy biją ich w czoła. To młodzi starzy, 20 letni seniorzy którzy za miarę bycia inteligentnym uważają przeczytanie paru książek które są uważane za trudne.
- Jednakowoż należy zwrócić uwagę na jednostkowe efekty tego zjawiska oraz ich wpływ na ogół zagadnienia.
- Otóż to! Dlatego też twierdzę iż sama synteza pojęcia nie jest wystarczającym środkiem poznawczym.
Pierdolenie dresiarskie – Jak sama nazwa wskazuje, to pierdolenie wykonywane przez przedstawicieli gatunku dresików, najczęściej tych biednych i tępych, bez fajnego BMW i drogich gadżetów. Rozmowy opierają się na wyrzucaniu z siebie steku emocji na jakiś temat, pod postacią przekleństw. Jeżeli do tego rozmówcy są pod wpływem, możemy to po prostu nazwać pijackim bełkotem.
- Kurwa, kurwa kurwa kurwa kurwa. Kurwa kurwa! Kurwa, kurwa kurwa kurwa.
- Chuj, chuj chuj chuj chuj chuj chuj. Chuj. Chuj ? Chuj chuj chuj! Chuj.
Pierdolenie Egzotyczne – To pierdolenie o temacie tak pojebanym, dziwnym i nie spotykanym, że aż chcemy się wsłuchiwać. To rozmowa np. o typach ukulele czy rodzajach kwiatów doniczkowych w Nowej Zelandii.
- Piłem w końcu ta herbatę z liścia bananowca, bardzo oryginalny smak! Coś jak środkowo zachodni Ceylon Silver Needles.
- Interesujące. Ja miałem okazję spróbować Zomba Pearls i Bvumbwe Peony.
Pierdolenie Damsko Męskie – To pierdolenie w wykonaniu pary zakochanej młodzieży. Najczęściej słyszymy tam zapewnienia o wiecznej miłości, zawyżonych ambicjach i nierealnych marzeniach o wspólnej przyszłości. Do tego liczne kłamstewka, ssanie o partnerze jaki to on zajebisty no i oczywiście słodzenie tekstami cukiereczku, pierczniku, babeczko z kremem, batoniku energetyczny, chuju z waflem i rodzynką.
- Kochanie, przecież wiesz ze bardzo cię kocham, jesteś dla mnie jedyna kobietą! Twój uśmiech sprawia że moje serce bije szybciej, a Twoje oczy to kryształy w które chciałbym patrzeć do końca mych dni!
- Och kochanie, to takie kurwa słodki! :*
Pierdolenie Subkulturowe – Dialog między przedstawicielami danej subkultury. Jeżeli będą to ziomy, to usłyszmy chujowy slang wymyślony przez mówcę, dane jakiegoś dilera zielska, bajki z ostatniej imprezy czy jaki to ostatnio zrobiłem numer na desce. Jeżeli to metale, to (o ile ich zrozumiemy) usłyszmy o tym który zespół jest mocniejszy, która gitara lepsza i które glany fajniejsze. I tak dalej, i tak dalej.
- Wczoraj byłem na koncercie Death Satan Ultra Cyber Doom Effect Massive Soul Destruction, z ich nowych wokalistą, Romelem Braineater’em.
- Znam ich, mam ich wszystkie płyty. Choć osobiście wolę Eveil Omen of Darkness kiedy grają z Satanistic Zombie Slave.
Pierdolenie Geekowskie – Częste gdy do busa wchodzi gimnazjum. Słyszmy o kolorach mieczy świetlnych, rodzajach pokemonów czy też o inkantacjach z Harrego Pottera. Do tego pochodzą rozmowy o itemach z gier i podawanie ich statystyk z pamięci. Możemy być pewni że żaden z rozmówców nigdy nie zakisił ogóra.
- Rzuciałem dwa ka cztery, ale nie dałem rady, pancerz plus osiem poszedł się grzebać a ja sam dostałem pięć na korpus i jeden na głowę.
- Trzeba było rzucić casta na Defa i Kamienna Skórę.
- Chciałem ale brakło many a nie wykorzystałem już wszystkie spelle z pergaminów.
Pierdoleń jest dużo. Jedne są gorsze, inne lepsze ale wszystkie są chujowe i nie chcemy ich słuchać. Rzadko zdarza się słyszeć interesującą rozmowę na temat sensowny, gdzie rozmówcy mają wiedzę, mówią w sposób zrozumiały i co najważniejsze dochodzą do jakiś wniosków. Niestety, zdecydowana większość rozmów to po prostu puste słowa, dialogi pełne gówna, konwersacje nie mające celu ani sensu.
Pomyślcie nad tym kiedy następnym razem wejdziecie z znajomym do autobusu i zaczniecie rozmawiać. Kto wie, może będę siedział właśnie obok was.
Ave Pierdolenie!
Ten zasob jeszcze nie zostal oznaczony tagami.
Tymczasem zerknij na wszystkie tagi
|
|
|
| komentarze |
Derdel 02-02-2009 18:46:28
|
 |
A tam pierdolisz... |
Genome 02-02-2009 22:10:17
|
 |
o tej porze to nie chce mi się czytać... |
babyborn 02-02-2009 23:57:22
|
 |
przeczytałem
mam wrażenie, że już to gdzieś widziałem to pierwsze primo
drugie primo,,, ale to juz bedzie ostatnie ultimo, może być:D |
Kuvisit 03-02-2009 00:19:33
|
 |
pierdolenie |
Jan Bez Ziemi 03-02-2009 07:29:26
|
 |
słuchawki w uszy, kawałek dobrego ACDC i pierdolenie cichnie |
k|_esk71^ 03-02-2009 08:44:37
|
 |
o tej porze kazdy cos powiedziec moze... jakby nie bylo będzie bardzo miło ;d |
|
|
|
 |
|
|